Kim będziesz jak dorośniesz?*

Kiedy byłam małym chłopcem, chciałam zostać: policjantką, weterynarzem, aktorką, nurkiem głębinowym i oceanografem. Zostałam HR’em. Nie, nie żałuję, ale czasem się zastanawiam, czy jako lekarz zwierząt nie sprawdziłabym się lepiej 😉

A wy kim chcieliście być jako dzieci? I czy udało się zrealizować te marzenia?

Na jednym z warsztatów jakie prowadziłam, spotkałam studenta zarządzania, który średnio był zainteresowany robieniem kariery. Nie żeby się nie starał. Dobre wyniki, ciekawe doświadczenia. Ale o karierze w finansach rozmawiało się z nim średnio. Ożywiał się dopiero, kiedy temat schodził na nieśmiertelny punkt w CV – zainteresowania. Był DJ’em. Za to utrzymywał się na studiach, miał na czynsz, rachunki i wszystkie zachcianki. Okazało się, że gdyby miał napisać resume na stanowisko DJ’skie byłoby dwa razy dłuższe, niż to do działu konsultingu czy finansów w wielkiej firmie doradczej. Zapytałam go wprost, po co mu w takim razie te studia, po co ta aplikacja na praktyki. Zamilkł. Spojrzał na mnie zdziwiony, jakby pierwszy raz w życiu ktoś go o to zapytał. Po chwili powiedział, że jest pierwszym pokoleniem w rodzinie, które dostało się na studia no i tak jakoś wyszło.

źródło: hobbesdeep.tumblr.com

Jak często układamy sobie życie zawodowe, bo tak jakoś wyszło? Przeciętnie Polak spędza w pracy 40,5 godziny tygodniowo – a to tylko średnia. Czemu pozwalamy przypadkowi rządzić 1/4 naszego życia? Chodzimy do „roboty”. Nawet jeśli nie męczymy się w bólu i znoju, to po prostu odfajkowujemy mechanicznie to, co jest do zrobienia i tyle. A czy nie byłoby miło gdyby to miało jakiś sens? Gdyby dawało satysfakcję, przynosiło jakąś radość, poza tą, kiedy pod koniec miesiąca pensja wpływa na konto (a i to nie zawsze bywa takie wesołe).

Raczej nie zostanę już weterynarzem, ale mogę pogadać ze sobą, tak jak z tamtym studentem. Po co chodzę do pracy? Jak chciałabym żeby wyglądała? Co sprawia mi przyjemność? W czym jestem dobra? Te pytania z resztą często padają na rozmowach rekrutacyjnych, więc dobrze mieć je przemyślaneMogę szukać pracy, którą polubię, a nie jakiejkolwiek.

Z okazji Dnia Dziecka życzę Wam spełnienia wszystkich dziecięcych marzeń i oczekiwań i żebyście byli tym, kim zawsze chcieliście zostać! :)

0001995_215

 

*tekst publikowany wcześniej na blogu „Lena szuka pracy”

Dodaj komentarz