Po co Ci ten blog?

Dwie godziny usiłowałam stworzyć zwięzłą, mądrą i zabawną odpowiedź na pytanie „po co są HR’y?” i poległam. Nie żeby brakowało mi poczucia humoru, mądrości zawsze można ściągnąć z internetu, ale zwięzłość – w tym może być problem.

źródło: pinterest

To będzie blog o HR’ach. Głupio by było, gdyby zawierał tylko jeden wpis odpowiadający na wszystkie pytania. W dodatku nie najlepiej by to świadczyło o samej funkcji, gdyby całą jej esencję i istotę dało się zamknąć w kilku zgrabnych zdaniach.

HR to już nie Human Resources. Sformułowanie „zasób ludzki” jakoś nie brzmi przyjaźnie i moim skromnym zdaniem zupełnie nie odpowiada temu, czym jako HR’y na co dzień się zajmujemy. Human Relations to zupełnie co innego. Rynek pracy się zmienia, zmieniają się potrzeby pracowników i pracodawców, a nasza rola sprowadza się do zarządzania relacjami. Budujemy markę pracodawcy, zatrudniamy, rozwijamy, oceniamy, nagradzamy, tworzymy sieci kontaktów. Piszę „my”, chociaż tak naprawdę to rola wszystkich w firmie. Ale od nas, od hr’ówek i hr’owców (nadal w mniejszości :/) wszystko się zaczyna.

 

Czy da się prowadzić biznes bez HR’a na pokładzie? Oczywiście! Ten biznes pewnie nawet będzie się jakoś rozwijał. Z naciskiem na „jakoś”. Bo wszystko da się zrobić „jakoś”, a HR’y są dla tych, którzy chcą robić biznesy dobrze, lepiej i najlepiej. I dla tych, którzy rozumieją, że biznes to ludzie. Nie, to nie będzie jedna z tych gadek „bo ludzie są najważniejsi”. To będzie gadka – ludzie są najtrudniejsi. Najtrudniejsi do pozyskania, najtrudniejsi do zrozumienia, są różni i jest ich duuuużo więcej niż wszystkich systemów, na jakich pracują wielkie korporacje. Źle traktowani mogą się zawiesić, ale nie pomoże tu restart. Nie ma takiej opcji. Maszyny są przewidywalne, ludzie nigdy. Dlatego praca HR’a jest taka trudna… i taka ciekawa.

źródło: pinterest

To może spróbuję odpowiedzieć na pytanie „po co ten blog?” – z tym powinno być łatwiej.

To blog dla HR’owej siostrzni i braci. I tych świeżych, i tych z doświadczeniem. Jako miejsce wymiany myśli i złapania innej perspektywy. Tu będą pojawiały się pomysły na budowanie Human Relations, opinie i przestrzeń do dyskusji o tym, co jest potrzebne, a co jedynie sztucznie kreowane, żeby napompować rynek. Bo HR jest modny i coraz modniejszy. A ja już tak mam, że najbardziej lubię, jak coś jest użyteczne.

 

To będzie też blog dla pracowników i poszukiwaczy pracy. Korzystając z …letniego doświadczenia, podpowiem Wam, o co tak naprawdę chodzi w szukaniu pracy, procesach rekrutacji i całej reszcie tych dziwnych HR’owych rytuałów, którymi jesteście zarzucani w firmowych newsletterach (które natychmiast kasujecie, a później pytacie „to do kiedy są te timesheet’y?”).

I wreszcie mam nadzieję, że będą tu ukradkiem zaglądać ludzie, którym zależy na robieniu biznesów, ale jeszcze do końca nie wiedzą, czy i jakie HR’y są im potrzebne. Albo może tacy, którzy już HR’y mają, ale jakoś się z nimi nie dogadują?

Już wkrótce możecie się spodziewać kilku słów o work-life balance i dlaczego w to nie wierzę i o tym, co i jak mają media społecznościowe do rekrutacji. Jeśli jest coś, co chcielibyście wiedzieć o HR’ach, ale do tej pory baliście się zapytać – piszcie śmiało!

 

Dodaj komentarz